Connect with us

TVP2

The Voice of Poland 9: Mistrzowskie duety i zaskakujące decyzje Trenerów. Drugi odcinek “bitew” za nami

Za nami drugi odcinek wokalnych pojedynków w „The Voice of Poland”. Na ringu stanęli podopieczni Patrycji Markowskiej, Grzegorza Hyżego, Piotra Cugowskiego i Michała Szpaka. Kilka osób przeszło dalej zwyciężając, kilka odpadło, ale byli też tacy, którzy znaleźli się na gorących krzesłach i wyeliminowali swoich poprzedników. Co jeszcze wydarzyło się w programie?

Avatar

Published

on

The Voice of Poland - bitwa - Iza Tkocz, Justyna Bardo, Ula Laudańska

Za nami drugi odcinek wokalnych pojedynków w „The Voice of Poland”. Na ringu stanęli podopieczni Patrycji Markowskiej, Grzegorza Hyżego, Piotra Cugowskiego i Michała Szpaka. Kilka osób przeszło dalej zwyciężając, kilka odpadło, ale byli też tacy, którzy znaleźli się na gorących krzesłach i wyeliminowali swoich poprzedników. Co jeszcze wydarzyło się w programie?

Izabela Szafrańska i Tobiasz Fejdasz – duet na wysokim poziomie

Pierwszą parą, która zmierzyła się na muzycznym ringu byli Izabela Szafrańska i Tobiasz Fejdasz. Podopieczni Michała Szpaka zaśpiewali piosenkę „Need You Now” z repertuaru Lady Antebellum. Choć zdaniem Trenerów muzyczny pojedynek był na bardzo wysokim poziomie, to dostrzegli jednak brak chemii pomiędzy uczestnikami. – Na pewno to był bardzo udany duet. Miałam jednak wrażenie, że jesteście troszeczkę spięci i każdy śpiewa do swojej bramki – skomentowała Markowska. Zgodził się z tym Hyży: zabrakło między Wami czysto scenicznej współpracy. Michał Szpak próbował jednak bronić swoich podopiecznych: to był świetny duet wokalny. Zabrakło tej interakcji, ale jesteśmy na etapie „Bitew”. Każdy z Was próbował zawalczyć o to, by przejść do kolejnego etapu. Każdy z Was zasługuje na to, by funkcjonować w tym świecie i może zrobić wielką karierę muzyczną. Ostatecznie Michał Szpak zdecydował, że do „Nokautu” zabierze ze sobą Izę.

The Voice of Poland - bitwa - Izabela Szafrańska, Tobiasz Fejdasz

The Voice of Poland – bitwa – Izabela Szafrańska, Tobiasz Fejdasz

Plan nie został wykonany nawet w 50 procentach! – kontrowersyjna decyzja Hyżego

W sobotnim odcinku “The Voice of Poland” stało się coś, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Po raz pierwszy w historii z programem pożegnały się dwie uczestniczki tej samej „Bitwy” – Dominika Kuręda i Magdalena Putkowska. Ich wykonanie utworu „Granda” Moniki Brodki nie porwało. Grzegorz, będący Trenerem tej drużyny, był wyraźnie załamany. – Era łatwych piosenek i programów się skończyła. To jest wyzwanie i tak ma być w tym programie. Z tym wyzwaniem nie poradziłyście sobie. Pracowaliśmy nad tym numerem sporo i chciałem bardzo wierzyć, że po ostatnich próbach będzie dzisiaj lepiej, a nie wiem, czy było – powiedział zawiedziony. Chcąc być fair w stosunku do uczestników, którzy odpadli, zdecydował, że program opuściły obie dziewczyny. – Myślę o występie, do którego się nie przyłożyłyście. Plan nie został wykonany nawet w 50 proc. To nie jest jeszcze moment dla żadnej z Was – powiedział na zakończenie. To pierwsza tak kontrowersyjna decyzja w historii „The Voice of Poland”. Czym jeszcze zaskoczą nas Trenerzy w kolejnych odcinkach?

The Voice of Poland - bitwa - Dominika Kuręda, Magdalena Putkowska

The Voice of Poland – bitwa – Dominika Kuręda, Magdalena Putkowska

 

Mistrzowski duet w drużynie Piotra Cugowskiego

Piotr Cugowski udowodnił, że w roli Trenera odnalazł się doskonale, a jego genialne duety z każdym odcinkiem zadziwiają. Dowodem na to jest pojedynek Michała Steciaka i Maksa Kwapienia. Ten duet to zderzenie dwóch na pozór różnych, muzycznych światów – klasyki i Rock’n’Rolla. Choć wydawać się może, że tych uczestników więcej dzieli niż łączy, to wykonaniem piosenki „Knockin’ On Heaven’s Door” udowodnili, że w muzyce nic nie jest niemożliwe. To miała być piosenka o pukaniu do nieba bram, a okazało się, że to była próba otworzenia ich energicznym kopniakiem. Wykonanie tego duetu pokazało, że nie muszą tworzyć na scenie show, bo świetne głosy i wielka muzyka nie potrzebują otoczki. To właśnie tę „Bitwę” Patrycja Markowska będzie chciała odtwarzać każdego ranka stojąc w korku, a Grzegorz Hyży przyznał, że bez namysłu otworzyłby, gdyby ktoś tak zapukał do jego drzwi. Choć decyzja była trudna, Piotr Cugowski zdecydował, że do dalszego etapu zabierze ze sobą Maksa. – Zarówno Ty Maks, jak i Ty Michał poradzicie sobie w świecie muzyki, bo macie ogromny talent – powiedział na zakończenie. 

The Voice of Poland - bitwa - Maksymilian Kwapiński, Michał Steciak

The Voice of Poland – bitwa – Maksymilian Kwapiński, Michał Steciak

 

Marianna Linde pokonana

Na ringu stanęli również Marianna Linde i Leon Krześniak, podopieczni Michała Szpaka. Choć podczas prób trudno było im znaleźć balans w piosence „Lady” zespołu Modjo, to w trakcie występu stali się jednością, stworzyli na scenie prawdziwą chemię i zaprezentowali spektakl pełen emocji. – Na takie momenty czekam. To nie „The Voice of Poland”, to piękny emocjonalny wykon. Jesteście gotowi by być w tym zawodzie – zachwycała się Markowska. Opinie doradcze Trenerów były podzielone, Piotr Cugowski skłaniał się ku Leonowi, z kolei Patrycja i Michał wybraliby Mariannę. Michałowi Szpakowi bardzo trudno było podjąć decyzję i nie potrafił rozstać się żadnym z uczestników. – Mam świadomość tego, co robicie w życiu prywatnym. Każde z Was poradzi sobie na pewno w przyszłości, ale myślę, że ten program, da szanse Leonowi – podsumował, rezygnując ze współpracy z Marianną. Na szczęście obydwoje zostali w programie, ponieważ uczestniczkę postanowiła ukraść Patrycja. W wyniku tej decyzji z programem pożegnała się Daria Adamczewska.

The Voice of Poland - bitwa - Leon Krześniak, Marianna Linde

The Voice of Poland – bitwa – Leon Krześniak, Marianna Linde

 

Energetyczny duet

W grupie Patrycji Markowskiej kolejną parą, która walczyła na ringu byli Alicja Śmielak i Jay Allen. Choć na początku byli zestresowani i nie znali piosenki John’a Newmana „Come And Get It”, to po chwili oswoili się z utworem, znaleźli na niego sposób i odnaleźli wspólny język. To był zgrany i pełen energii duet, a oni sami wyglądali, jakby znali się minimum 10 lat. Zostało to zauważone przez Piotra Cugowskiego, który stwierdził: między Wami była bardzo dobra energia, widać, że się lubicie. Mimo pochwał dla obu uczestników, Trenerzy z lekką przewagą wskazali, że bohaterem tej „Bitwy” był Jay. Patrycja posłuchała rad swoich kolegów i to właśnie jego zabrała do dalszego etapu. – Obydwoje Was uwielbiam. Alicja wybacz mi, ale dzisiaj wybiorę Jay’a – skomentowała.

The Voice of Poland - bitwy - Alicja Śmielak, Jay Allen

The Voice of Poland – bitwy – Alicja Śmielak, Jay Allen

 

Kobiece trio z drużyny Cugowskiego

W kolejnej „Bitwie” stanęły na scenie trzy wyjątkowe kobiety z drużyny Piotra – Ula Laudańska, Justyna Bardo i Iza Tkocz. Choć na początku obawiały się tercetu, to razem doskonale poradziły sobie z piosenką Ani Dąbrowskiej „Nigdy więcej nie tańcz ze mną”. – Pięknie się uzupełniacie i powinnyście założyć zespół. Ula ma subtelność, kobiecość, Justyna ma wygar i jest drapieżna, a Iza jest idealnym dopełnieniem – stwierdziła Markowska. Grzegorz także zachwycił się momentami, kiedy dziewczyny śpiewały razem, a Michał Szpak docenił feeling Justyny. Chociaż nie obyło się bez potknięć, to Piotr Cugowski nie miał łatwego zadania. Ostatecznie jednak zdecydował się zabrać dalej charyzmatyczną Justynę Bardo.

The Voice of Poland - bitwa - Iza Tkocz, Justyna Bardo, Ula Laudańska

The Voice of Poland – bitwa – Iza Tkocz, Justyna Bardo, Ula Laudańska

 

Pojedynek super-kobiet

Choć sobotni odcinek nie należał do najlepszych w wykonaniu Grzegorza Hyżego, to wokalne starcie w wykonaniu Kamili Kamockiej i Nicole Kuleszy przywróciło mu wiarę we własną drużynę. Dziewczyny zmierzyły się z emocjonalnym utworem „Take Me To Church” i zawładnęły sceną. Nawet pomyłka w podziale tekstu nie powstrzymała Trenerów od zachwytu – Kamila, pokazałaś wiele barw swojego głosu, nie byłaś jednolita, miałem wrażenie, że przejęłaś ten utwór. Nicole, to jak prowadziłaś linię wokalną to był majstersztyk – skomentował Michał Szpak. Trenerzy z minimalną przewagą doradzili jednak Grzegorzowi, by do dalszego etapu zabrał ze sobą Nicole.  – Muzycznie było tak, jak sobie to zaplanowaliśmy. Wspaniale brzmiałyście we wspólnych partiach. Obie dałyście radę i byłyście tym utworem, mimo że to trudna piosenka – skomentował Hyży. Ostatecznie Grzegorz postawił na tajemniczą osobowość Nicole i to ją zabrał do kolejnego etapu.

The Voice of Poland - bitwa - Kamila Kamocka, Nicole Kulesza

The Voice of Poland – bitwa – Kamila Kamocka, Nicole Kulesza

 

Stres podzielony na trzech

Ostatnia „Bitwa” to pojedynek trzech mężczyzn z drużyny Patrycji Markowskiej. Marcin Sójka, Tomasz Jasiński i Tomasz Wołodkowicz wystąpili w legendarnym utworze Czesława Niemena „Sen o Warszawie”. Choć na scenie nie zabrakło dobrej muzyki, to Trenerzy nie szczędzili słów krytyki. – Mieliśmy już jedno trio męskie na tej scenie i nie udało wam się dosięgnąć tego poziomu, który mogliśmy usłyszeć wtedy. Marcin, ty masz niebiański głos i mam nadzieję, że masz tego świadomość i mam nadzieję, że Patrycja nie zmarnuje tego. Reszta panów niestety trochę skaleczyła ten numer – skomentował występ Michał Szpak. Z tą opinią zgodził się również Grzegorz Hyży: spokój, pewność siebie i emisja, to rzeczy, których zabrakło obu Tomkom. Patrycja Markowska po wysłuchaniu uwag kolegów nadal miała trudną decyzję do podjęcia. – Mieliście przed sobą rzeczywiście trudne zadanie. Po etapie „Blindów” miałam nadzieję, że trochę lepiej sobie z nim poradzicie. Natomiast chcę Wam podziękować, bo wykonaliście kawał pracy i ja słyszę to dzisiaj. Decyzją Trenerki do kolejnego etapu przeszedł Marcin Sójka!

The Voice of Poland - bitwa - Tomasz Jasiński, Marcin Sójka, Tomasz Wołodkowicz

The Voice of Poland – bitwa – Tomasz Jasiński, Marcin Sójka, Tomasz Wołodkowicz

Od niedawna w redakcji tvdzis.pl. Uwielbia wszystko co związane z nowymi technologiami. W telewizji lubi reality show oraz programy rozrywkowe.

TVP2

Voice Kids: Ida Nowakowska nie mogła powstrzymać łez!

Dzisiejszy odcinek „The Voice Kids” będzie niezwykle emocjonujący. W trakcie rozmowy z jedną z uczestniczek prowadząca show Ida Nowakowska… zapłacze.

Avatar

Published

on

fot. Jan Bogacz / Natasza Młudzik / TVP

Dzisiejszy odcinek „The Voice Kids” będzie niezwykle emocjonujący. W trakcie rozmowy z jedną z uczestniczek prowadząca show Ida Nowakowska… zapłacze.

Podczas przedostatnich Przesłuchań w Ciemno trzeciej edycji muzycznego show z udziałem dzieci na scenie usłyszymy m.in. Anastazję Maciąg. Podczas wspólnej rozmowy z nastolatką Idzie Nowakowskiej przyszło się zmierzyć z poruszającą historią z życia dziewczynki.Mój tata, kiedy miałam pięć lat, zmagał się z nowotworem. Niestety przegrał tę walkę – wyznała na planie uczestniczka, która miłość do śpiewu zawdzięcza właśnie ojcu. 

Muzyka w sercu

Mimo traumatycznego wydarzenia Anastazja nigdy nie przestała śpiewać. Zaczęła szlifować umiejętności, brać udział w konkursach wokalnych i występować podczas muzycznych przeglądów. Historia Anastazji bardzo poruszyła Idę Nowakowską, która sześć lat temu również straciła ojca. Mój tata też zmarł i mam wrażenie, że od tego czasu… Zaraz się popłaczę… Mam wrażenie, że od tego czasu w jakimś sensie jestem osobą silniejszą. Jest coś takiego, że mimo że nie ma osoby z tobą, jest gdzieś tam na górze i non stop cię wspiera – rozpoczęła rozmowę niezwykle poruszona Ida Nowakowska. 

Wielkie wzruszenie

W dalszej rozmowie prowadząca „The Voice Kids” wyznała, jak bardzo to wydarzenie wpłynęło na nią i jej relację z mamą. Emocje były tak wielkie, że ani Ida, ani Anastazja nie były w stanie powstrzymać potoku łez. Mam świadomość, że on to widzi, ale chciałabym, żeby widział to na żywo – podsumowała tuż przed wejściem na scenę nastolatka, która zaśpiewała utwór Beyonce „I Was Here”.

Całą rozmowę oraz występ Anastazji będzie można zobaczyć już w najbliższą sobotę o godzinie 20:05 w TVP2. 

Continue Reading

Na dobre i na złe

Na dobre i na złe: Agata przeciwko Linie!?

Nowy rok – i nowe konflikty. Przed nami 762 odcinek „Na dobre i na złe”… Co tym razem wydarzy się w Leśnej Górze?

Avatar

Published

on

fot. Artrama

Nowy rok – i nowe konflikty. Przed nami 762 odcinek „Na dobre i na złe”… Co tym razem wydarzy się w Leśnej Górze?

Czy to twoja żona?

Agata (Emilia Komarnicka-Klynstra) nadal będzie mieszkać z Liną (Izabela Perez) oraz Szczepanem (Kamil Kula)… i szybko zauważy, że oboje nie zachowują się wcale jak para. Zaintrygowana, lekarka urządzi koledze małe „przesłuchanie”.
– Jeszcze nie widziałam, żebyś wychodząc do pracy pocałował Linę, choćby w policzek…
– To kwestia… różnic kulturowych!
– I to, że nigdy nie widziałam czułości między wami, to też te… różnice? Łazienkę dzielisz właściwie ze mną, a nie z nią…
– Bo oboje śpimy na dole, a Lina na górze!
– Właśnie nie rozumiem… dlaczego?

Szokujące wyznanie!

Szczepan, słysząc kolejne pytania, w końcu wybuchnie.
– Jesteś gorsza niż ci z urzędu imigracyjnego!
I po chwili wyzna byłej ukochanej całą prawdę…
– Masz rację… Powinnaś wiedzieć. Nasz ślub to fikcja. Pobraliśmy się tylko dlatego, żeby Lina nie została deportowana i żeby mogła się tutaj leczyć…
Jak doktor Woźnicka zareaguje a takiego newsa?

Starcie lekarzy…

Z kolei w pracy Agatę czeka starcie z Grabskim (Maciej Zacharzewski). Tym razem pani ordynator odkryje, że lekarz przyjął do szpitala pacjentkę „po znajomości”. I nie da koledze taryfy ulgowej…
– Czy naprawdę sądził pan, że to się nie wyda?
– Ale… co?
– Proszę nie udawać jeszcze mniej inteligentnego, niż pan jest w rzeczywistości! Uprawia pan prywatę na terenie państwowego szpitala… Przyjął pan swoją pacjentkę na oddział. Pacjentkę, która mogła być diagnozowana, nie zajmując miejsca w szpitalu!
 Grabski spróbuje się bronić:
– Wszystko, co robię, odbywa się zgodnie ze sztuką lekarską… Badanie na SOR-ze, wywiad, przyjęcie…
Woźnicka w odpowiedzi pośle mu lodowate spojrzenie…
– Zgodnie z czym, pan powiedział? Swoje postępowanie nazywa pan sztuką? Lekarską w dodatku?
– Przy badaniu nigdy nie jestem sam…
– Nie, no… pan jest niesamowity! Ale proszę nie rozumieć tego słowa jako wyrazu podziwu…

Kłopoty Tadeusza

Tymczasem Tadek (Marcin Urbanke) na dyżurze znów narazi się Bartowi (Piotr Głowacki)… Borucki spróbuje przekonać chirurga, by powrócił do badań, które przerwał kilka lat temu – nad eksperymentalną terapią dla osób z uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Sugerując, że jego pierwszym pacjentem może zostać Kosa.
– Stawianie ludzi na nogi… to jest dopiero wyzwanie. Postawmy go na nogi!
– „My”?…
Później za to – w tajemnicy przed profesorem – Tadek opowie o eksperymentalnej terapii Kosickiemu…
– Chcę pana leczyć.
– Z tego mnie wyleczysz? Z tego!?
– Na świecie podejmowane są różne próby…
Bart, gdy w końcu dowie się o rozmowie stażysty z chorym, od razu wybuchnie.
– Kim ty jesteś, co!? Nie… Kim jesteś, to wiem! Kim chcesz być, gów…
– Nie jestem już gówniarzem!
– A jak mam nazwać twoje postępowanie? Ambicją? Szaleństwem? No jak?!
– Może to szalone, ale zrobiłem za pana pierwszy krok, na który pan…
– O jeden krok za dużo!(…) Od tej chwili nie ma pan wstępu na mój oddział! Już nigdy!

“Na dobre i na złe” możesz również zobaczyć w vod.tvp.pl

Continue Reading

M jak miłość

“M jak miłość”: ślub Magdy i Andrzeja!

W “M jak Miłość” Magda (Anna Mucha) i Andrzej (Krystian Wieczorek) wezmą w końcu ślub… Jakie przygody czekają zakochanych w tak wyjątkowym dniu?

Magdalena Pełek

Published

on

fot. MTL MaxFilm

W “M jak Miłość” Magda (Anna Mucha) i Andrzej (Krystian Wieczorek) wezmą w końcu ślub… Jakie przygody czekają zakochanych w tak wyjątkowym dniu?

Rodzinne dylematy

O poranku Magda zarekwiruje łazienkę… A gdy Budzyński zmusi w końcu ukochaną, by otworzyła drzwi, szybko tego pożałuje.
– Chcę tylko umyć zęby… Nie wygłupiaj się… Chyba nie ukrywasz się przede mną?(…) Otwórz, przecież nie będę kupował kota w worku!
– No, to masz i patrz… Na własne ryzyko!
– A… mogę się jeszcze zastanowić?
– Możesz, ale pamiętaj, że mój ojciec cię zabije!(…) Powodzenia, kotku…

Ojcowskie ostrzeżenie

Chwilę później Marszałek (Emilian Kamiński) postanowi za to z przyszłym zięciem szczerze porozmawiać…
– Magda… to źrenica mojego oka. Zrobiłbym dla niej wszystko. Absolutnie wszystko. Mógłbym dla niej nawet zabić, gdyby… gdyby zaszła taka potrzeba. Gdyby, na przykład, ktoś ją skrzywdził albo unieszczęśliwił…
– Popieram. Zrobiłbym dokładnie to samo!
– Mówię o tobie… I chcę cię ostrzec, że od dziś będę cię uważnie obserwował!
Tymczasem Magda znów będzie miała powód do smutku…

Nowa gwiazda na planie!

Dziewczyna odkryje nagle, że nie ma broszki, która należała do jej matki i którą chciała założyć na ślub – bo „pożyczyła” ją jedna z ciotek (w tej roli Halina Rowicka). Gdy Marszałek spróbuje pamiątkę odzyskać, seniorka na zwrot broszki jednak się nie zgodzi.
– Z przykrością muszę odmówić…
– Powiedziałaś, że chcesz tylko pożyczyć i że zaraz oddasz! Więc oddawaj!
A Budzyński biżuterię w końcu… ukradnie. Wprawiając tym przyszłego teścia w prawdziwe osłupienie!
– Podpieprzyłeś broszkę?… Mecenasie!

Kamil przerwie ślub?

Na tym jednak zła passa Magdy i Andrzeja się nie skończy… Na Deszczowej, gdzie Kinga (Katarzyna Cichopek) będzie szykować weselne przyjęcie, zjawi się nagle Gryc (Marcin Bosak) – ku przerażeniu Zduńskiej.
– O Boże…
– Wystarczy… Kamil.
– Skąd, do diabła, w ogóle dowiedziałeś się o dacie tego ślubu, co?
– Cała Kinga… szczera do bólu!
– Internet to potęga, a ty i Magda… nie jesteście jakoś wyjątkowo powściągliwe w mediach społecznościowych.(…) Spokojnie, nie będzie żadnego skandalu! Złożę tylko życzenia, wręczę prezent… i znikam.
– Jasne… No, dobra: jak już jesteś, to zostań. Ale uważaj, bo będę miała na ciebie oko!

Mafijne porachunki?

Tymczasem Werner (Jacek Kopczyński) tuż przed ślubem wspólnika… znów narazi się mafii. Dagmara (Karolina Charkiewicz) kolejny raz przyjedzie do jego domu – tym razem otwarcie prawnikowi grożąc. Adwokat w odpowiedzi parsknie jednak śmiechem.
– Albo zgodzisz się na współpracę, albo… moi mocodawcy sięgną po rozwiązania ostateczne!
– Rozwiązania ostateczne? Dziecko, naczytałaś się tanich kryminałów!(…) Przekaż swoim… „mocodawcom”, że doprowadzę tę sprawę do końca i nie dam się zastraszyć!
Godzinę później Werner zrozumie za to, że walka z mafią ma swoją cenę – i że wpadł w kłopoty. A jego partnerka – Agata (Katarzyna Kwiatkowska) – skontaktuje się w końcu z Piotrkiem (Marcin Mroczek)…
– Dzwonię na prośbę Adama… Pan młody nie odbiera, a wygląda na to, że się spóźnimy… Adamowi wypadła pilna… służbowa sprawa… i chyba lepiej będzie, jeśli ktoś go zastąpi w roli świadka! Przepraszam, potem wszystko wyjaśnimy!

Miłość znów wygrywa!

W finale, mimo wszystkich „zawirowań”, na Deszczowej zatriumfuje jednak miłość… Magda i Andrzej staną w końcu przed urzędnikiem i oficjalnie zostaną małżeństwem.
 A podczas wesela nie zepsuje im humoru nawet spotkanie z nieproszonym gościem – Kamilem.
– Do ostatniej chwili miałem nadzieję, że się rozmyślisz i jednak wybierzesz mnie… Pięknie wyglądasz. Jak marzenie… Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia… Na każdej z twoich dróg, którąkolwiek wybierzesz. A gdyby coś nie wyszło… wystarczy, że do mnie zadzwonisz!

Kłopoty na start?

Gdy nowożeńcy zatańczą pierwszy taniec, Budzyńska da za to ukochanemu namiętnego całusa… i to jeszcze zanim goście zaczną krzyczeć „gorzko”!
– Słyszałam, mój najdroższy mężu… że okradłeś ciocię Bożenę?
– Urocza ciocia dzwoniła?
– Złożyła mi serdeczne życzenia, a ciebie przeklęła do siódmego pokolenia… Mecenasie, złamałeś dla mnie prawo!
– Dla ciebie wszystko, maleńka…

Continue Reading

Subskrybuj powiadomienia!

Bądź na bieżąco!
Advertisement

Facebook

Advertisement

Popularne