Bądźmy w kontakcie!

Seriale

Reżyser Łukasz Palkowski o pracy na planie Żmijowiska – rozmowa

Dawid Propolis

Opublikowano

.

fot. Canal+

Reżyser Łukasz Palkowski opowiada o kulisach powstania nowego serialu Canal+ – “Żmijowsko”.

Wcześniej realizowałeś serial Belfer, a teraz Żmijowisko. Czy można powiedzieć, że kryminał masz we krwi?

Zdecydowanie nie można mówić, że kryminał mam we krwi. Jest to dla mnie nowość. Belfer był pierwszym kryminałem, który realizowałem. Wtedy miałem wrażenie, że kryminał umarł w polskiej telewizji. Był to trochę martwy gatunek. Dzięki Belfrowi ten gatunek odżył.

Czy widzowie mogą spodziewać się podobnego klimatu do Belfra, czy będzie to coś zupełnie innego?

Żmijowisko będzie miało zupełnie inny klimat. Oczywiście towarzyszy nam pewna zagadka, ale będzie to nowa karta na polu polskiego kryminału.

Zobacz video z teaserem serialu “Żmijowisko”

W jakiej konwencji będzie to opowiedziane?

Każde dzieło ma trzy etapy powstawania. W przypadku Żmijowiska są cztery, bo mamy pierwowzór literacki, potem na jego podstawie powstaje scenariusz, następnie realizacja, a potem montaż, który jest kolejnym etapem pisania tej historii. Dopiero wtedy przekonamy się jakie to będzie. Celujemy w thriller psychologiczny.

Jak zrobić dobrą ekranizację książki? Co jest najważniejsze w przenoszeniu jej na ekran?

Mam za sobą kilka ekranizacji i za każdym razem inaczej do tego podchodzę. Nie ma jednej reguły, która temu towarzyszy. W przypadku Żmijowiska bardzo mocno kombinowaliśmy jak odejść od pierwowzoru literackiego i za każdym razem wracaliśmy do oryginalnych pomysłów. Ta intryga jest tak inteligentnie napisana, że każde nasze odstępstwo osłabiały tę historię. To był mój pierwszy przypadek kiedy pierwowzór literacki dawał nam podstawę do realizacji znakomitej historii.

“Miałem wrażenie, że kryminał umarł w polskiej telewizji. Był to trochę martwy gatunek. Dzięki Belfrowi ten gatunek odżył”

Czy Wojciech Chmielarz mocno z Wami współpracował, czy dał Wam wolną rękę?

Wojciech Chmielarz nie dał nam wolnej ręki, bo przede wszystkim jest współautorem scenariusza (śmiech). Tym samym miał bezpośredni wpływ na to jak historia będzie przebiegać. Sam chciałem takiej sytuacji. Nikt nie zna lepiej historii niż jej autor. Mogły być w niej ważne rzeczy, których my byśmy nie zauważyli. Dodatkowo wyglądało to tak, że musieliśmy nauczyć Wojtka pisania scenariuszy, bo jest on fenomenalnym pisarzem posługującym się prozą, a tę historię musieliśmy ubrać tez w język filmowy, który jest czymś zupełnie innym.

Jesteś zadowolony z obsady? Jak pracuje się z aktorami na planie?

Z aktorami przy Żmijowisku pracuje się fenomenalnie. Z większością znam się osobiście, bo udało nam się kiedyś pracować. Mam wrażenie, że udało nam się stworzyć świetny zespół, który razem wspólnie żyje, pracuje i się rozumie.

Czy przy pracy z aktorami dajesz im dużą wolność?

Zawsze daje aktorom wolność, bo wychodzę z założenia, że reżyser dla aktora jest w zasadzie drogowskazem. Ponieważ aktor dla mnie jest artystą i sztuka którą tworzy polega na stworzeniu postaci. Ja pomagam w tym tworzeniu, ale w pewnym momencie aktor wie lepiej jak dana postać się zachowa, co zrobi, jak zareaguje. Podczas zdjęć nie było między nami konfliktów. Nie zdarzyła się sytuacja kiedy nie zrozumieliśmy się. Wszystko bardzo ładnie nam się złożyło.

Od niedawna w redakcji tvdzis.pl. Uwielbia wszystko co związane z nowymi technologiami. W telewizji lubi reality show oraz programy rozrywkowe.

Kliknij, aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Na dobre i na złe

Na dobre i na złe: odc. 748 – Na krawędzi

Walcząc o życie chorych, lekarze z “Na dobre i na złe” są gotowi na każde ryzyko. Jak daleko posuną się w kolejnym tygodniu?

Dawid Propolis

Opublikowano

.

fot. Artrama

Walcząc o życie chorych, lekarze z “Na dobre i na złe” są gotowi na każde ryzyko. Jak daleko posuną się w kolejnym tygodniu?

Nietypowa pacjentka

W najbliższą środę nową pacjentką Wiktorii (Katarzyna Dąbrowska) i Falkowicza (Michał Żebrowski) zostanie Iza (w tej roli: Katarzyna Ptasińska) – z lekka szalona i… pozbawiona zahamowań. Profesor Falkowicz zauważy przypadkiem dziewczynę na ulicy – kompletnie nagą – i od razu zabierze chorą do szpitala. A Iza wyzna podczas badań, że cierpi na chroniczny ból nieznanego pochodzenia. Czy lekarze zdołają jej pomóc?

Gość z Jemenu

Z kolei doktor Sikorka (Marta Żmuda Trzebiatowska) sprowadzi do szpitala Linę (Izabela Perez) – nielegalną imigrantkę z Jemenu.
Ciężko chorą dziewczynę wyśle do Polski doktor Antoni Kos (Marcin Przybylski) – przyjaciel Hani, który aktualnie pracuje w obozie dla uchodźców. I od razu uprzedzi koleżankę, że pomagając Linie oboje łamią prawo.
– Musisz uważać… Zrób ile badań zdołasz, dopiero potem wpuść ją w system. Nie wcześniej, słyszysz? Jakby coś, spadajcie stamtąd…

Hania ma kłopoty

Lekarka uda w końcu, że jej pacjentka cierpi na amnezję i jest „N.N.”. Oszustwo Hani od razu zauważy jednak Szczepan (Kamil Kula) – i zgłosi weto.
– To nielegalna imigrantka! Trzeba powiadomić dyrektora, odpowiednie służby…
– Nie pozwolę jej deportować po tym, co przeszła, żeby się tu dostać! Nie przed badaniami…
– Pani łamie procedury!(…) Nie boi się pani sprawy karnej?
– Nie wiedziałam, że zostanie do mnie przemycona!
– Jeśli jej pani nie zgłosi, nikt nie uwierzy… To współudział!

Sekret

W finale pielęgniarz zgodzi się koleżance pomóc, ale sprawą zainteresuje się nagle doktor Konica (Robert Koszucki). I oznajmi przerażonej lekarce, że zawiadomił już odpowiednie służby.
– Wezwałem policję, już jadą! Pomogą nam ustalić jej tożsamość… Może rodzina jej już szuka?
 A wtedy Szczepan z doktor Sikorką „wykradną” Linę ze szpitala i… ukryją w hotelu rezydentów!
Czy Hania zdoła naprawdę chorej pomóc? I nie tylko uratuje Linę przed deportacją, ale też przed śmiercią? I co wydarzy się, gdy tajemniczej „N.N.” zacznie szukać policja?

Czytaj dalej. Kliknij!

M jak miłość

“M jak miłość”: Ciąża… z zaskoczenia!

Katia (Joanna Jarmołowicz) oddała Łukaszowi (Jakub Józefowicz) serce… i zaczyna tego żałować. Czas na 1454 odcinek “M jak Miłość”.

Dawid Propolis

Opublikowano

.

fot MTL MaxFilm

Katia (Joanna Jarmołowicz) oddała Łukaszowi (Jakub Józefowicz) serce… i zaczyna tego żałować. Czas na 1454 odcinek “M jak Miłość”.

Szok u lekarza

W poniedziałek Gruzinka pójdzie na kontrolną wizytę do swojej lekarki… i gdy pozna wynik badań, mało nie zemdleje.
– Jest pani w piątym, szóstym tygodniu ciąży. Proszę: tu wyraźnie widać kilkumilimetrowy pęcherzyk ciążowy…

Załamana, dziewczyna wróci w końcu do baru – i od razu wpadnie na ojca (David Gamtsemlidze). A ten szybko wyczuje, że jego córka ma problemy.
– Katia, ja wiem, co ci jest… To widać gołym okiem – ten drań złamał ci serce!(…) Ale nie martw się, córcia… Jedno twoje słowo, a ja się nim zajmę! Znajdę go, dorwę szubrawca i zmuszę, żeby się z tobą ożenił… Albo do piachu z nim!
Po kolejnych słowach Otara Katia znów zblednie jak ściana.
– A wiesz, mnie już przez myśl przeszło, że… nie daj Boże… jesteś w ciąży… Nie patrz tak… Przepraszam, wiem, że jesteś porządną dziewczyną!

Podejrzenia Sandry


Tymczasem Sandra (Anna Oberc), widząc zdenerwowanie koleżanki, bez trudu domyśli się prawdy…
 – Jesteś w ciąży, prawda?(…) Nie bój się. Nawet dzikie konie nie wyrwą ze mnie tego sekretu! Otar się wkurzy, co?
– I to jak! Ale to na razie mój najmniejszy problem…
Bliska łez, Katia wyzna po chwili, że Łukasz przestał się do niej odzywać i zniknął. A Sandra od razu obieca jej pomoc.
– Jedno twoje słowo, a tak dziada ustawię, że szok! Możemy go zaszantażować, pobić, wziąć na litość… Opcji jest sto tysięcy, tylko trzeba walczyć o swoje!

Szok Łukasza

Kilka godzin później, zdopingowana przez przyjaciółkę, Gruzinka ruszy za to do akcji. Szukając ukochanego, dziewczyna odwiedzi Anię (Gabriela Świerczyńska), która da jej cenną wskazówkę.
– Wiem tylko, że pracuje w jakimś ośrodku pod Piasecznem. Słyszałam, jak mama mówiła coś o jakimś hospicjum…
A gdy w finale Katia odnajdzie Łukasza i wyzna prawdę… chłopak będzie w szoku!
– Jestem w ciąży… z tobą.

Czytaj dalej. Kliknij!

Polsat

Zawsze warto: Łukasz manipuluje córką, by ukryć swoją zdradę!

Dawid Propolis

Opublikowano

.

fot. Polsat

W jutrzejszym odcinku “Zawsze Warto” Dorota stanie się ofiarą manipulacji swojego męża!

Podejrzenia Doroty

Małżeństwo Doroty (Katarzyna Zielińska) i Łukasza (Paweł Ławrynowicz) tylko z zewnątrz wygląda idealnie. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna.  Pewnego dnia Dorota znajdzie w ubraniach Łukasza damską bransoletkę i będzie podejrzewała, że jej mąż ma inną kobietę.

Manipulacja Łukasza

Łukasz od razu będzie miał wytłumaczenie:  to na pewno Majki, zawsze wszędzie coś rzuca. Czy to czasem nie jest Twoje? – zapyta Majkę (Gabriela Świerczyńska). Ona jednak zaprzeczy, że to jej. Łukasz postanowi więc nakłonić młodszą córkę Izę (Tosia Litwiniak), by przyznała, że bransoletka należy do niej…

Czytaj dalej. Kliknij!

Subskrybuj powiadomienia!

Bądź na bieżąco!
Reklama

Facebook

Reklama

Popularne