Czy Monika Richardson jest szczęśliwa? Wyznanie gwiazdy

Monika Richardson, Czy Monika Richardson jest szczęśliwa? Wyznanie gwiazdy, tvdzis.pl
Monika Richardson (fot. Instagram)

Popularna dziennikarka i prezenterka Monika Richardson ma za sobą duże zmiany w życiu. Jak się dziś czuje i co u niej słychać?

Nowe „stare” nazwisko

Monice Richardson udało się pokonać wszystkie życiowe zakręty i wyjść na prostą. Aby definitywnie rozliczyć się z przeszłością, zrezygnowała z nazwiska Zamachowska i powróciła do tego, które przyniosło jej rozpoznawalność. Monika Richardson podkreśla też, że nie przeszkadza jej bycie na świeczniku i zainteresowanie mediów jej osobą.

Zmiany w życiu budzą zainteresowanie

Głośne rozstanie ze Zbigniewem Zamachowskim, nowy partner, powrót do nazwiska Richardson. W życiu prywatnym prezenterki dużo się dzieje, a każdy jej kolejny krok budzi spore zainteresowanie mediów. Ona sama zapewnia, że zdążyła się już przyzwyczaić do nagłówków ze swoim nazwiskiem i niezależnie od tego, jaki jest ich kontekst, nie robi to na niej żadnego wrażenia.

– Jestem celebrytką od momentu, gdy wzięłam udział w „Tańcu z gwiazdami”. To był chyba 2009 rok, tak że był czas się przyzwyczaić i jeżeli mi to nie pasuje, to zawsze mogę przecież się przerzucić na mały warzywniak gdzieś w cichej okolicy. Nie przeszkadza mi to

 mówi Monika Richardson.

Nowy etap

Po rozstaniu ze Zbigniewem Zamachowskim prezenterka postanowiła wrócić do nazwiska swojego pierwszego męża. W ten sposób chciała symbolicznie rozpocząć nowy etap w swoim życiu. Poza tym widzowie najbardziej kojarzą ją właśnie jako Monikę Richardson.

– Kwestia zmiany nazwiska i powrotu do nazwiska Richardson wydaje mi się oczywista. Poprzedniego nazwiska używałam, dlatego że byłam z moim mężem. Natomiast w momencie, gdy przestaliśmy być razem, a nawet przestaliśmy się kontaktować, to używanie tego nazwiska nie ma żadnego sensu. A nazwisko Richardson lubię, zresztą nie ukrywam, że przy prowadzeniu takiego biznesu jak szkoła językowa to nazwisko nie przeszkadza – dodaje.

Spokój i równowaga

Dziennikarka przyznaje, że ostatnie dwa lata nie należały w jej życiu do najłatwiejszych. Trzeba było uporządkować różne sprawy, zamknąć wiele drzwi i na niektórych płaszczyznach zacząć wszystko od nowa. Monika Richardson zapewnia, że po tych wszystkich zawirowaniach udało jej się wreszcie osiągnąć spokój i odzyskać równowagę.

– Jestem osobą chorobliwie szczęśliwą i też taką dążącą do szczęścia. Jeżeli jestem w sytuacji, która nie generuje codziennego poczucia szczęścia, to po prostu wychodzę z tej sytuacji. Teraz jestem w takiej sytuacji, która sprawia, że wstaję rano z bananem na twarzy i kładę się wieczorem z może bardziej refleksyjnym, ale też uśmiechem. Dopóki tak jest, to nie zamierzam już nic w moim życiu zmieniać – dodaje.

źr: Newseria

Napisane przez Magdalena Pełek

Cześć jestem Magda. Od zawsze całą swoją wolną chwilę przeznaczam na moje ulubione seriale. Kocham "Przyjaciół". Nie pogardzę też dobrymi telewizyjnymi programami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

, M jak miłość 1628: Bartek i morderca. Będzie krwawa zemsta?, tvdzis.pl

M jak miłość 1628: Bartek i morderca. Będzie krwawa zemsta?

, Na dobre i na złe 830: Falkowicz kaszubem!, tvdzis.pl

Na dobre i na złe 830: Falkowicz kaszubem!