Bądźmy w kontakcie!

TVP 2

The Voice of Poland 9: Mistrzowskie duety i zaskakujące decyzje Trenerów. Drugi odcinek “bitew” za nami

Za nami drugi odcinek wokalnych pojedynków w „The Voice of Poland”. Na ringu stanęli podopieczni Patrycji Markowskiej, Grzegorza Hyżego, Piotra Cugowskiego i Michała Szpaka. Kilka osób przeszło dalej zwyciężając, kilka odpadło, ale byli też tacy, którzy znaleźli się na gorących krzesłach i wyeliminowali swoich poprzedników. Co jeszcze wydarzyło się w programie?

Dawid Propolis

Opublikowano

.

The Voice of Poland - bitwa - Iza Tkocz, Justyna Bardo, Ula Laudańska

Za nami drugi odcinek wokalnych pojedynków w „The Voice of Poland”. Na ringu stanęli podopieczni Patrycji Markowskiej, Grzegorza Hyżego, Piotra Cugowskiego i Michała Szpaka. Kilka osób przeszło dalej zwyciężając, kilka odpadło, ale byli też tacy, którzy znaleźli się na gorących krzesłach i wyeliminowali swoich poprzedników. Co jeszcze wydarzyło się w programie?

Izabela Szafrańska i Tobiasz Fejdasz – duet na wysokim poziomie

Pierwszą parą, która zmierzyła się na muzycznym ringu byli Izabela Szafrańska i Tobiasz Fejdasz. Podopieczni Michała Szpaka zaśpiewali piosenkę „Need You Now” z repertuaru Lady Antebellum. Choć zdaniem Trenerów muzyczny pojedynek był na bardzo wysokim poziomie, to dostrzegli jednak brak chemii pomiędzy uczestnikami. – Na pewno to był bardzo udany duet. Miałam jednak wrażenie, że jesteście troszeczkę spięci i każdy śpiewa do swojej bramki – skomentowała Markowska. Zgodził się z tym Hyży: zabrakło między Wami czysto scenicznej współpracy. Michał Szpak próbował jednak bronić swoich podopiecznych: to był świetny duet wokalny. Zabrakło tej interakcji, ale jesteśmy na etapie „Bitew”. Każdy z Was próbował zawalczyć o to, by przejść do kolejnego etapu. Każdy z Was zasługuje na to, by funkcjonować w tym świecie i może zrobić wielką karierę muzyczną. Ostatecznie Michał Szpak zdecydował, że do „Nokautu” zabierze ze sobą Izę.

The Voice of Poland - bitwa - Izabela Szafrańska, Tobiasz Fejdasz

The Voice of Poland – bitwa – Izabela Szafrańska, Tobiasz Fejdasz

Plan nie został wykonany nawet w 50 procentach! – kontrowersyjna decyzja Hyżego

W sobotnim odcinku “The Voice of Poland” stało się coś, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Po raz pierwszy w historii z programem pożegnały się dwie uczestniczki tej samej „Bitwy” – Dominika Kuręda i Magdalena Putkowska. Ich wykonanie utworu „Granda” Moniki Brodki nie porwało. Grzegorz, będący Trenerem tej drużyny, był wyraźnie załamany. – Era łatwych piosenek i programów się skończyła. To jest wyzwanie i tak ma być w tym programie. Z tym wyzwaniem nie poradziłyście sobie. Pracowaliśmy nad tym numerem sporo i chciałem bardzo wierzyć, że po ostatnich próbach będzie dzisiaj lepiej, a nie wiem, czy było – powiedział zawiedziony. Chcąc być fair w stosunku do uczestników, którzy odpadli, zdecydował, że program opuściły obie dziewczyny. – Myślę o występie, do którego się nie przyłożyłyście. Plan nie został wykonany nawet w 50 proc. To nie jest jeszcze moment dla żadnej z Was – powiedział na zakończenie. To pierwsza tak kontrowersyjna decyzja w historii „The Voice of Poland”. Czym jeszcze zaskoczą nas Trenerzy w kolejnych odcinkach?

The Voice of Poland - bitwa - Dominika Kuręda, Magdalena Putkowska

The Voice of Poland – bitwa – Dominika Kuręda, Magdalena Putkowska

 

Mistrzowski duet w drużynie Piotra Cugowskiego

Piotr Cugowski udowodnił, że w roli Trenera odnalazł się doskonale, a jego genialne duety z każdym odcinkiem zadziwiają. Dowodem na to jest pojedynek Michała Steciaka i Maksa Kwapienia. Ten duet to zderzenie dwóch na pozór różnych, muzycznych światów – klasyki i Rock’n’Rolla. Choć wydawać się może, że tych uczestników więcej dzieli niż łączy, to wykonaniem piosenki „Knockin’ On Heaven’s Door” udowodnili, że w muzyce nic nie jest niemożliwe. To miała być piosenka o pukaniu do nieba bram, a okazało się, że to była próba otworzenia ich energicznym kopniakiem. Wykonanie tego duetu pokazało, że nie muszą tworzyć na scenie show, bo świetne głosy i wielka muzyka nie potrzebują otoczki. To właśnie tę „Bitwę” Patrycja Markowska będzie chciała odtwarzać każdego ranka stojąc w korku, a Grzegorz Hyży przyznał, że bez namysłu otworzyłby, gdyby ktoś tak zapukał do jego drzwi. Choć decyzja była trudna, Piotr Cugowski zdecydował, że do dalszego etapu zabierze ze sobą Maksa. – Zarówno Ty Maks, jak i Ty Michał poradzicie sobie w świecie muzyki, bo macie ogromny talent – powiedział na zakończenie. 

The Voice of Poland - bitwa - Maksymilian Kwapiński, Michał Steciak

The Voice of Poland – bitwa – Maksymilian Kwapiński, Michał Steciak

 

Marianna Linde pokonana

Na ringu stanęli również Marianna Linde i Leon Krześniak, podopieczni Michała Szpaka. Choć podczas prób trudno było im znaleźć balans w piosence „Lady” zespołu Modjo, to w trakcie występu stali się jednością, stworzyli na scenie prawdziwą chemię i zaprezentowali spektakl pełen emocji. – Na takie momenty czekam. To nie „The Voice of Poland”, to piękny emocjonalny wykon. Jesteście gotowi by być w tym zawodzie – zachwycała się Markowska. Opinie doradcze Trenerów były podzielone, Piotr Cugowski skłaniał się ku Leonowi, z kolei Patrycja i Michał wybraliby Mariannę. Michałowi Szpakowi bardzo trudno było podjąć decyzję i nie potrafił rozstać się żadnym z uczestników. – Mam świadomość tego, co robicie w życiu prywatnym. Każde z Was poradzi sobie na pewno w przyszłości, ale myślę, że ten program, da szanse Leonowi – podsumował, rezygnując ze współpracy z Marianną. Na szczęście obydwoje zostali w programie, ponieważ uczestniczkę postanowiła ukraść Patrycja. W wyniku tej decyzji z programem pożegnała się Daria Adamczewska.

The Voice of Poland - bitwa - Leon Krześniak, Marianna Linde

The Voice of Poland – bitwa – Leon Krześniak, Marianna Linde

 

Energetyczny duet

W grupie Patrycji Markowskiej kolejną parą, która walczyła na ringu byli Alicja Śmielak i Jay Allen. Choć na początku byli zestresowani i nie znali piosenki John’a Newmana „Come And Get It”, to po chwili oswoili się z utworem, znaleźli na niego sposób i odnaleźli wspólny język. To był zgrany i pełen energii duet, a oni sami wyglądali, jakby znali się minimum 10 lat. Zostało to zauważone przez Piotra Cugowskiego, który stwierdził: między Wami była bardzo dobra energia, widać, że się lubicie. Mimo pochwał dla obu uczestników, Trenerzy z lekką przewagą wskazali, że bohaterem tej „Bitwy” był Jay. Patrycja posłuchała rad swoich kolegów i to właśnie jego zabrała do dalszego etapu. – Obydwoje Was uwielbiam. Alicja wybacz mi, ale dzisiaj wybiorę Jay’a – skomentowała.

The Voice of Poland - bitwy - Alicja Śmielak, Jay Allen

The Voice of Poland – bitwy – Alicja Śmielak, Jay Allen

 

Kobiece trio z drużyny Cugowskiego

W kolejnej „Bitwie” stanęły na scenie trzy wyjątkowe kobiety z drużyny Piotra – Ula Laudańska, Justyna Bardo i Iza Tkocz. Choć na początku obawiały się tercetu, to razem doskonale poradziły sobie z piosenką Ani Dąbrowskiej „Nigdy więcej nie tańcz ze mną”. – Pięknie się uzupełniacie i powinnyście założyć zespół. Ula ma subtelność, kobiecość, Justyna ma wygar i jest drapieżna, a Iza jest idealnym dopełnieniem – stwierdziła Markowska. Grzegorz także zachwycił się momentami, kiedy dziewczyny śpiewały razem, a Michał Szpak docenił feeling Justyny. Chociaż nie obyło się bez potknięć, to Piotr Cugowski nie miał łatwego zadania. Ostatecznie jednak zdecydował się zabrać dalej charyzmatyczną Justynę Bardo.

The Voice of Poland - bitwa - Iza Tkocz, Justyna Bardo, Ula Laudańska

The Voice of Poland – bitwa – Iza Tkocz, Justyna Bardo, Ula Laudańska

 

Pojedynek super-kobiet

Choć sobotni odcinek nie należał do najlepszych w wykonaniu Grzegorza Hyżego, to wokalne starcie w wykonaniu Kamili Kamockiej i Nicole Kuleszy przywróciło mu wiarę we własną drużynę. Dziewczyny zmierzyły się z emocjonalnym utworem „Take Me To Church” i zawładnęły sceną. Nawet pomyłka w podziale tekstu nie powstrzymała Trenerów od zachwytu – Kamila, pokazałaś wiele barw swojego głosu, nie byłaś jednolita, miałem wrażenie, że przejęłaś ten utwór. Nicole, to jak prowadziłaś linię wokalną to był majstersztyk – skomentował Michał Szpak. Trenerzy z minimalną przewagą doradzili jednak Grzegorzowi, by do dalszego etapu zabrał ze sobą Nicole.  – Muzycznie było tak, jak sobie to zaplanowaliśmy. Wspaniale brzmiałyście we wspólnych partiach. Obie dałyście radę i byłyście tym utworem, mimo że to trudna piosenka – skomentował Hyży. Ostatecznie Grzegorz postawił na tajemniczą osobowość Nicole i to ją zabrał do kolejnego etapu.

The Voice of Poland - bitwa - Kamila Kamocka, Nicole Kulesza

The Voice of Poland – bitwa – Kamila Kamocka, Nicole Kulesza

 

Stres podzielony na trzech

Ostatnia „Bitwa” to pojedynek trzech mężczyzn z drużyny Patrycji Markowskiej. Marcin Sójka, Tomasz Jasiński i Tomasz Wołodkowicz wystąpili w legendarnym utworze Czesława Niemena „Sen o Warszawie”. Choć na scenie nie zabrakło dobrej muzyki, to Trenerzy nie szczędzili słów krytyki. – Mieliśmy już jedno trio męskie na tej scenie i nie udało wam się dosięgnąć tego poziomu, który mogliśmy usłyszeć wtedy. Marcin, ty masz niebiański głos i mam nadzieję, że masz tego świadomość i mam nadzieję, że Patrycja nie zmarnuje tego. Reszta panów niestety trochę skaleczyła ten numer – skomentował występ Michał Szpak. Z tą opinią zgodził się również Grzegorz Hyży: spokój, pewność siebie i emisja, to rzeczy, których zabrakło obu Tomkom. Patrycja Markowska po wysłuchaniu uwag kolegów nadal miała trudną decyzję do podjęcia. – Mieliście przed sobą rzeczywiście trudne zadanie. Po etapie „Blindów” miałam nadzieję, że trochę lepiej sobie z nim poradzicie. Natomiast chcę Wam podziękować, bo wykonaliście kawał pracy i ja słyszę to dzisiaj. Decyzją Trenerki do kolejnego etapu przeszedł Marcin Sójka!

The Voice of Poland - bitwa - Tomasz Jasiński, Marcin Sójka, Tomasz Wołodkowicz

The Voice of Poland – bitwa – Tomasz Jasiński, Marcin Sójka, Tomasz Wołodkowicz

Od niedawna w redakcji tvdzis.pl. Uwielbia wszystko co związane z nowymi technologiami. W telewizji lubi reality show oraz programy rozrywkowe.

Kliknij, aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Seriale

M jak miłość: ostatni odcinek sezonu!

Przed nami finał 19 sezonu „M jak Miłość”… Co wydarzy się w dwóch ostatnich odcinkach serialu?

Magdalena Pełek

Opublikowano

.

"M jak miłość" finał 19. sezonu (fot. MTL MaxFilm)
fot. MTL MaxFilm

Przed nami finał 19 sezonu „M jak Miłość”… Co wydarzy się w dwóch ostatnich odcinkach serialu?

 

Czy Asia odnajdzie szczęście?

Asia (Barbara Kurdej-Szatan) rozpocznie w końcu nowy rozdział życia, tym razem u boku Leszka (Sławek Uniatowski). Najpierw wybierze się z biznesmenem za miasto – na rom

antyczny spacer. Później spędzi w ramionach Krajewskiego namiętną noc… Ale czy nowy ukochany sprawi, że będzie naprawdę szczęśliwa?

Tymczasem Grabina zacznie się szykować na ślub Uli (Iga Krefft) i Bartka (Arkadiusz Smoleński)! Natalia (Marcjanna Lelek) zrobi siostrze niespodziankę i przyleci z Australii, choć wcześniej zapowiedziała, że zobaczą się dopiero za kilka miesięcy.
– Boże! Natka? To naprawdę ty?!
– Miałam przegapić twój ślub? No proszę cię… nigdy w życiu!

 

Mateusz Mostowiak weźmie ślub!?

Do domu wróci także Mateusz (Krystian Domagał)… i od razu wda się w ostrą bójkę! Nastolatek odwiedzi Lilkę (Monika Mielnicka) i będzie świadkiem kolejnej awantury, którą wywoła Banach (January Brunov). A gdy mężczyzna zaatakuje swoją żonę, Mostowiak stanie w jej obronie. I później na ślub siostry pójdzie z podbitym okiem…
Junior zaskoczy też bliskich, bo postanowi zostać w Grabinie na dłużej – nawet wbrew woli Marka. I tuż po przyjeździe do domu poprosi o pomoc Barbarę (Teresa Lipowska).
– Chcę zostać… i tu, w Polsce zrobić maturę.
– Ale rodzice… jeszcze nic o tym nie wiedzą?
– Dziś im powiem! Babciu, pomożesz? Tylko ty możesz przekonać ojca… Wiesz, jaki tato jest…
Po kolejnej rozmowie z wnukiem, seniorka będzie bliska zawału. Bo chłopak wyzna w końcu, że… poprosił Lilkę o rękę!
– Wiem, babciu, że ty jedna mnie zrozumiesz… I że możemy na ciebie liczyć… Jak tylko skończę osiemnaście lat… żenię się z Lilką!
– Że co?…
– Chcemy wziąć ślub. To w naszym przypadku przemyślana i racjonalna decyzja!

Skalski ponownie atakuje!

W ostatnim odcinku – numer 1451 – nie wszystkich czeka jednak happy end…
Bo w Warszawie tego dnia odbędzie się pogrzeb wuja Artura. Skalski (Tomasz Ciachorowski) dostanie w końcu przepustkę ze szpitala i na uroczystość przyjedzie w asyście policji.
A oprócz tego na cmentarzu pojawi się… Kamil Gryc (Marcin Bosak)! Prawnik okaże się bliskim krewnym zmarłego i dłużnikiem całej rodziny. I przyjedzie, by podziękować Skalskim za to, że uratowali mu życie – płacąc za jego operację.
– Nigdy nie zapomnę tego, co wujek dla mnie zrobił… Wujek i Artur. Tylko dlatego tu jestem…

Symulant na pogrzebie…

Kilka godzin później Marcin (Mikołaj Roznerski) odbierze za to telefon od Jakuba (Krzysztof Kwiatkowski)… z informacją, że Artur znów jest na wolności! A życie Izy (Adriana Kalska) na nowo zmieni się w koszmar.
– Boże, ale… jak to się stało? Jak Artur mógł im uciec?!
– Zaraz po pogrzebie, jeszcze na cmentarzu, zasymulował omdlenie. Potem wiesz, zamieszanie, karetka…
– Nie wierzę… Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę!

Zobacz serial legalnie, w TVP VOD

Czytaj dalej. Kliknij!

Seriale

Na dobre i na złe: ślub czy… porażka? FINAŁ SEZONU

Przed nami finał sezonu serialu “Na dobre i na złe”. Co wydarzy się w Leśnej Górze?

Dawid Propolis

Opublikowano

.

Na dobre i na złe odc. 745 (fot. Artrama)
fot. Artrama

Przed nami finał sezonu serialu “Na dobre i na złe”. Co wydarzy się w Leśnej Górze?

Profesor do ostatniej chwili będzie w pracy, a do tego zacznie kuleć – po kolejnym ataku bólu. I tuż przed uroczystością na nowo pokłóci się przez to z narzeczoną. Tak ostro, że młodą parę będą musieli rozdzielić w końcu świadkowie: Hania (Marta Żmuda Trzebiatowska) oraz Falkowicz (Michał Żebrowski). Doktor Sikorka sprytnie odwróci uwagę przyjaciółki:
– Masz fryzjera za pół godziny, zapomniałaś? Taksówka już czeka przed szpitalem!

Falkowicz odciągnie za to na bok Barta, choć kolega spróbuje stawiać opór.
– O co chodzi? Proszę mnie puścić!
– Zabezpieczam pana ślub swoimi pokładami entuzjazmu! Trochę zaufania do swojego świadka…
A chwilę później Bart trafi przed małe „sympozjum”…

 

Ślub zagrożony?

By postawić diagnozę, Falkowicz, Hania i Konica (Rafał Koszucki) zasypią chorego pytaniami.
– Typową przyczyną bólu nogi jest schorzenie kręgosłupa…
– Wykluczyłem to!
– Prostata?
W finale doktor Konica postanowi za to kolegę porządnie przebadać.
– Spodnie w dół, doktorze… Chyba, że chce pan syczeć z bólu całe wesele?
Na tym jednak problemy pana młodego się nie skończą…

Godzinę później Bart wciąż będzie w pracy – tym razem diagnozując nową pacjentkę z guzem mózgu.
– Więc tak: ma pani w głowie dwa nerwiakowłókniaki… Proszę się tak nie bać, to się bardzo dobrze operuje!
Tymczasem Julka – tuż przed ślubem – wpadnie w panikę…
– Utknął w szpitalu… Wiedziałam! Kiedyś pojechaliśmy na weekend nad morze. Zadzwonili, że pacjent potrzebuje pilnie operacji… Artur zostawił nas i zawrócił. Z nim zawsze tak jest!(…) Nigdy nie umie wyjść z pracy, zawsze ktoś potrzebuje jego pomocy… Cały kościół gości… Wystawi mnie!…
Zdenerwowana, panna młoda stanie w końcu samotnie przed ołtarzem – gotowa uroczystość odwołać.
– Na pewno państwo zauważyli, że godzina ślubu minęła, a pan młody jak dotąd nie dotarł… Z przykrością przyznaję, że nie jestem w stanie przewidzieć, czy w ogóle dotrze! Jak go znam, zapomniał jaki jest dzień, godzina, że bierze dziś ślub…

 

Czy Marcin zniszczy ślub Julki?

Po chwili, uśmiechając się na myśl o ukochanym, doktor Burska rzuci jednak:
– Życie z Arturem Bartem oznacza, że nie będzie normalnych weekendów, urlopu, świąt… bo zawsze zdarzy się wezwanie do pacjenta i on zawsze powie: „tak”. Jestem dziewczyną lekarza. I jestem pewna, że cokolwiek go zatrzymało, było ważne… Nie każe nam czekać z błahych powodów. Proszę państwa o jeszcze chwilę cierpliwości! Ja też czekam na mojego męża…
Sekundę później… do kościoła wpadnie w końcu pan młody! Spóźniony, ale za to pełen zapału. I od razu chwyci narzeczoną w ramiona…
– Jestem! Mówię na wszystko „tak”! Chcę ją wziąć za żonę! Już jestem!
– „Miłość wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma… Miłość nigdy nie ustaje”
Czy te słowa przyniosą nowożeńcom szczęście?

I co wydarzy się, gdy na ślub Julki i Barta dotrze w końcu… Marcin (Filip Bobek)?

 

Zobacz serial w TVP VOD!

Czytaj dalej. Kliknij!

Seriale

Na dobre i na złe: Czy Jose zastąpi Adama u boku Wiki?

Już dziś wieczorem do Leśnej Góry przyjedzie z Hiszpanii doktor Jose Rodiquez Perez (w tej roli Marcin Krajewski).

Dawid Propolis

Opublikowano

.

Na dobre i na złe odcinek 744 fot. Artama
fot. Artrama

Już dziś wieczorem do Leśnej Góry przyjedzie z Hiszpanii doktor Jose Rodiquez Perez (w tej roli Marcin Krajewski).

Doktor Jose to przyjaciel Wiktorii (Katarzyna Dąbrowska), który na prośbę lekarki zgodził się zoperować Jędrka (Iwo Wiciński).

“Na dobre i na złe: czas na zmiany

Zobacz Na dobre i na złe online

Czytaj dalej. Kliknij!

Subskrybuj powiadomienia!

Bądź na bieżąco!
Reklama

Facebook

Reklama

Popularne