Bądźmy w kontakcie!

TVP 2

The Voice of Poland 9: Zakłopotany Szpak, wzruszona Markowska i dobra passa Cugowskiego!

Za nami kolejne dwa odcinki „Przesłuchań w Ciemno”. W tym tygodniu do walki o tytuł „Najlepszego Głosu w Polsce” stanęli wokaliści ze Świętokrzyskiego i Dolnego Śląska. Komu udało się przejść do kolejnego etapu, a kto już na tym etapie musiał pożegnać się z programem?

Daniel Pietrzykowski

Opublikowano

.

The Voice of Poland - Karol Wasilewski

Za nami kolejne dwa odcinki „Przesłuchań w Ciemno”. W tym tygodniu do walki o tytuł „Najlepszego Głosu w Polsce” stanęli wokaliści ze Świętokrzyskiego i Dolnego Śląska. Komu udało się przejść do kolejnego etapu, a kto już na tym etapie musiał pożegnać się z programem?

Cugowski stawia na polskie piosenki

Siódmy odcinek rozpoczął się od występu 18-letniej Uli Laudańskiej, wiernej fanki „The Voice of Poland”. Jak wyznała w kulisach, od zawsze marzyła, by zaśpiewać w programie i to było jej największą motywacją. Podczas „Blindów” zdecydowała się na trudny utwór Anny Marii Jopek „Ale Jestem” i zdobyła fotel Piotra Cugowskiego. – Odwróciłem się, bo to była po polsku piosenka. Niebanalna, bardzo trudna i zrobiłaś to w naprawdę bardzo dobry sposób – pogratulował uczestniczce Trener. Czy z połączenia spontaniczności Uli i rokowej duszy Piotra powstanie mieszanka wybuchowa?

The Voice of Poland - Ula Laudańska

The Voice of Poland – Ula Laudańska

 

Uczestnik do Michała: Szpaku mój rumaku, wybieram Ciebie!

Nie mniej interesujące było wykonanie piosenki Rihanny i Mikky Ekko „Stay” przez 17-letniego Karola Wasilewskiego. Tym występem uczestnik obrócił cztery fotele. –Karol, pięknie Ci brzmią te dolne rejestry. Z lekkim matem, ale bardzo pewnie. Bardzo dobrze to brzmiało, światowo – komplementowała Patrycja. – Fantastyczne było to, że to pokazałeś nam swoją interpretację tego numeru, a to nie jest takie proste. Pokazałeś kawałek swojej osobowości – dodał Szpak. – Mnie się bardzo podobało, że Ty płynąłeś. Nie było presji, zbędnego ciśnienia. To było piękne, subtelne, delikatne. Przez chwilę myślałem, że to śpiewa kobieta. Dzięki temu Twój głos jest unikatowy – nie dawał za wygraną Hyży. Ostatecznie jednak młody uczestnik żartobliwie stwierdził: Szpaku mój rumaku, wybieram Ciebie!  

The Voice of Poland - Karol Wasilewski

The Voice of Poland – Karol Wasilewski

Konkurentka Edyty Górniak?

Kolejna wystąpiła Kamila Kamocka, aktorka teatru „Trzcina”, która wystąpiła w utworze Miley Cyrus „Wrecking Ball”. Swoim śpiewem i wdziękiem zachwyciła Michała Szpaka i Grzegorza Hyżego. W trakcie wykonywania piosenki, Trenerzy chętnie komentowali jej wykonanie i porównywali sposób jej śpiewania m.in. do Edyty Górniak. – Jak śpiewasz, to słychać, że inspirujesz się wielkimi głosami kobiecymi – skomentował Szpak. – Myślę, że takie postacie w tym programie są bardzo potrzebne, ja troszeczkę szukam innych, ale super, że się chłopcy odwrócili – wtrąciła Markowska. Z kolei Grzegorz pochwalił akustyczne wykonanie – Cieszę się, że zdecydowałaś się wykonać tę piosenkę tylko przy akompaniamencie pianina, bo uwydatniło to Twoje walory wokalne. Ukazało też Twoje podejście do tej piosenki. Ten argument najwidoczniej trafił do Kamili, ponieważ postanowiła dołączyć do drużyny Hyżego.

The Voice of Poland - Kamila Kamocka

The Voice of Poland – Kamila Kamocka

 

Polski Bocelli na scenie „The Voice of Poland”

Kolejnym uczestnikiem był 31-letni Michał Steciak. Choć na co dzień prowadzi scholę parafialną, zajęcia z dogoterapii i jest typowym społecznikiem, to nikt nie przypuszczałby, że jeszcze kilkanaście lat temu był wokalistą rockowej grupy i nosił długie włosy. Już pierwszymi wyśpiewanymi wersami piosenki „Time To Say Goodbye” wokalista zachwycił Piotra Cugowskiego, który w rekordowo krótkim czasie obrócił swój fotel. Przykład z Cugowskiego wziął również Michał Szpak, który również nacisnął przycisk „Chcę Ciebie”. – To są wyjątkowe momenty, dla których warto tutaj siedzieć. To ogromna przyjemność, duży głos, duża świadomość intonacji i prowadzenia barwy szczególnie w tych wyższych partiach. – komentował Piotr. Niesamowitą kulturę muzyczną i skalę głosu Steciaka docenił również Michał Szpak: To było naprawdę fantastyczne móc usłyszeć coś takiego tym studiu. Wyszedłeś z czymś, co jest bardzo bliskie mojemu sercu, ponieważ moja siostra jest śpiewaczką operowa. Ja z tą muzyką obcuję na co dzień – przekonywał. Wybór uczestnika mógł być tylko jeden, ponieważ z pełnym przekonaniem wybrał drużynę Piotra.

The Voice of Poland - Michał Steciak

The Voice of Poland – Michał Steciak

Artystyczna dusza z Białorusi

W tym odcinku mieliśmy również okazję poznać pochodzącą z Białorusi Aleksandrę Smerechańską, która obróciła cztery fotele. Choć ma dopiero 17 lat, to zadziwia niezwykle dojrzałym i pewnym głosem, co udowodniła w piosence Jessie Ware” Alone”. Głos Oli zachwycił Trenerów do tego stopnia, że Ci oklaskiwali ją na stojąco. – Nieprawdopodobne jest to, jak poprowadziłaś tę piosenkę. Bardzo dojrzałe. Nie jest proste utrzymać interpretację do samego końca. Miałaś plan na ten utwór i wykonałaś go w 100 procentach – pogratulował Cugowski. – To było tak, jakby wpadła do studia asteroida i zrobiła wielki wybuch w najbardziej subtelny sposób i zaatakowała nasze serca. Tyle emocji!  – zachwycał się Michał. Rację Michałowi przyznała Patrycja, która doceniła bardzo kobiecy i delikatny sposób wykonania utworu. – Jesteś wspaniała, myślę sobie, że kiedyś sama będziesz na tym fotelu siedzieć – dodała na zakończenie. – Dla mnie to było niesamowite i do teraz nie mogę się pozbierać – skomentował Hyży. Jako że wszyscy Trenerzy obrócili swoje fotele, Ola mogła przebierać w ofertach, ostatecznie jednak zdecydowała się śpiewać dalej w drużynie Patrycji Markowskiej.

The Voice of Poland - Aleksandra Smerechańska

The Voice of Poland – Aleksandra Smerechańska

 

Kto wprawił w zakłopotanie Michała Szpaka?

W sobotnich „Przesłuchaniach w Ciemno” wziął udział Sebastian Wojtczak, były uczestnik 7. edycji „The Voice of Poland”. W programie wykonał utwór „Everybody Needs Somebody”, który w połączeniu z jego temperamentem i charakterem stał się prawdziwą mieszanką wybuchową. Swoją energiczną interpretacją przekonał Piotra Cugowskiego, który jako jedyny nacisnął przycisk „Chcę Ciebie”. Zaraz po odwróceniu pozostałych foteli uwadze Trenerów nie uszła jego cekinowa marynarka. – Wow, ale błyszczysz! – skomentował Hyży. – Co nie dośpiewam to dowyglądam – odparł Sebastian, po czym zwrócił się do Szpaka: ja się dziwię, że Ty nie błyszczysz. Powinieneś! Tym stwierdzeniem zawstydził Trenera, co zauważyła Patrycja Markowska: Pierwszy raz widzę Michała zakłopotanego! W rozmowie z Trenerami okazało się, że Sebastian jest wielkim fanem Szpaka i uwielbia jego piosenki. – Myślę, że poszedł trochę załamany, że się nie odwróciłeś – zażartował na zakończenie Piotr. Ale czy Michał Szpak zdecyduje się ukraść tego uczestnika na etapie Bitew?

The Voice of Poland 9 - Sebastian Wojtczak

The Voice of Poland 9 – Sebastian Wojtczak

 

Z tajlandzkich barów do Polski

Wyjechał do z Filipin do Tajlandii, by spełniać swoje marzenia o śpiewaniu. Jednak to miłość sprowadziła go do Polski. Jay Allen nie porzucił jednak muzycznych marzeń, a kolejna edycja „The Voice of Poland” tylko zmobilizowała go do powrotu do swojej pasji. Swoim wykonaniem „Love Runs Out” z repertuaru One Republic zdobył fotele Patrycji Markowskiej i Grzegorza Cugowskiego. – Jesteś wspaniały, zaśpiewałeś jak profesjonalista. Bardzo chcę mieć Cię w swojej drużynie, bo szukam śpiewających mężczyzn i myślę, że mógłbyś być jak promyk słońca. – skomentowała Patrycja. Grzegorz Hyży pochwalił wyjątkową barwę jego głosu: Jestem bardzo podekscytowany, że jesteś z nami, bo świetnie zaśpiewałeś. Do tego kocham One Republic, to moje klimaty, uwielbiam taki pop więc myślę, że jestem najlepszym wyborem w tej sytuacji. W tym starciu pojedynek zwyciężyła Patrycja Markowska, ponieważ Jay postanowił kontynuować przygodę w programie w jej drużynie.

The Voice of Poland - Jay Allen

The Voice of Poland – Jay Allen

 

Cugowski do uczestniczki: Potrzebuję Cię, jak kania dżdżu!

Na „Przesłuchaniach w Ciemno” pojawiła się również Justyna Bardo – szalona matka dwójki dzieci, która w wolnych chwilach komponuje, śpiewa i piecze ciasta. Uczestniczka wystąpiła w piosence „Girl On Fire” Alicii Keys i rozpaliła rokowe serce Patrycji Markowskiej i Piotra Cugowskiego. – Justyna, bardzo dobry pomysł, żebyś śpiewała o ogniu, bo sama nim jesteś! Ja na przykład dolewałabym tylko oliwy do tego ognia, żebyś naprawdę wysadziła ten świat – skomentowała Patrycja. – Znakomity występ, brawo! Masz kawał głosu, umiesz docisnąć i dobrze! Potrzebuję Cię! Potrzebuję Cię jak kania dżdżu – zapraszał Justynę Cugowski. – On nigdy tak nie mówił do nikogo. Nie widziałam jeszcze Piotrka takiego – wtrąciła żartem Markowska. Argument Cugowskiego okazał się strzałem w dziesiątkę, ponieważ Justyna zdecydowała się dołączyć do jego drużyny.

The Voice of Poland - Justyna Bardo

The Voice of Poland – Justyna Bardo

 

Grzegorz Hyży uczestnikiem?

W ósmym odcinku „The Voice of Poland” mogliśmy usłyszeć Roksanę Czerniec, która zaśpiewała „Happier” z repertuaru Eda Sheerana. Po tym występie do swoich drużyn zaprosili ją Patrycja, Michał i Grzegorz. – Wiem, że to na pewno nie był Twój najlepszy występ, ale to jest takie poczucie, że wiesz, że wchodzi ktoś wyjątkowy, wrażliwy z piękną barwą, pięknie czujący muzykę i że się denerwuje – zauważyła Markowska. – Muszę Ci powiedzieć jedno, że pod tym stresem ja widzę wielkie serce do muzyki. Jesteś aniołem na tej scenie – dodał Szpak. – Jestem Tobą zauroczony, z resztą pewnie widziałaś, że odwróciłem się pierwszy. Mam nadzieję, że to widziałaś. To był piękny występ, bo czułem Twoją lekkość, wrażliwość, kruchość. Pod osłoną tej kruchej istotki kryje się ogromny talent – zachwycał się Hyży. Trenerzy tak zaciekle walczyli o głos Roksany, że Michał Szpak pozwolił jej nawet wcielić się w rolę Trenera i posadził ją na swoim fotelu. Z kolei Grzegorz Hyży, nie dając za wygraną, postanowił przekonać uczestniczkę innym sposobem. Wcielił się w rolę uczestnika i zaśpiewał utwór „The Scientist” zespółu Coldplay. Występ Hyżego chętnie komentowali pozostali Trenerzy. – Grzegorz, piękne masz te falsety – powiedziała Markowska.  – Nad tymi nieczystościami popracujemy – żartobliwie dodał Cugowski. Ostatecznie Roksana wybrała drużynę Michała Szpaka.

The Voice of Poland - Roksana Czerwiec

The Voice of Poland – Roksana Czerwiec

 

Raper śpiewający rocka

Z sobotnich blindów na pewno zapamiętamy występ rapera, Daniela Warkomskiego. Szukający powrotu do żywej muzyki uczestnik, zaśpiewał rockowy numer „Here I Go Again” Whitesnake i przekonał do siebie Piotra Cugowskiego. Jego niesamowitą barwę doceniła również Markowska. – Spełniłeś oczekiwania Patrycji i Piotra, oni czekali na taki głos i w końcu wydarzył się cud! – powiedział Michał Szpak. – Rzeczywiście tak jest, że muzyka idzie w takim kierunku, że tych śpiewających testosteronowych bomb jest mniej i mieliśmy totalny niedosyt w naszych drużynach. Bardzo się cieszę, że jesteś w tym programie! – zachwycała się Markowska. – Miło mi bardzo Daniel! To jest taki utwór, że jak ktoś wchodzi to ja już wiem, żaden szaleniec na ten utwór się nie porwie. Naprawdę dałeś radę, tak jak trzeba – dodał Cugowski. By przekonać Daniela do siebie, Piotr zaoferował, że pomoże mu w pracy nad najwyższymi dźwiękami. Deklaracja okazała się kluczowa, ponieważ to właśnie jego team wybrał Daniel.

The Voice of Poland - Daniel Warakomski

The Voice of Poland – Daniel Warakomski

 

Markowska po raz pierwszy płacze w programie. Dlaczego?

Ogromnych wzruszeń w sobotnim odcinku „The Voice of Poland” dostarczył występ Dominiki Kurędy. Uczestniczka postanowiła zaśpiewać ponadczasowy utwór „Krakowski Spleen” z repertuaru Kory. Emocjonalna i dojrzała interpretacja wzruszyła nie tylko widzów, ale także Trenerów. Łez nie ukrywała Patrycja Markowska, która powiedziała: aż ciężko mówić. Odeszła od nas wielka artystka. Zaśpiewałaś to po swojemu. Jak się odwróciłam to się ucieszyłam, że wyglądasz jak wyglądasz, bo to też jest spójne. Widać, że jesteś artystką, nie kimś, kto się ściga. Cieszę się, że moja intuicja mnie znowu nie myli. Z kolei Grzegorz Hyży dodał: zasłuchałem się i wzruszyłem delikatnie. Zapraszam Cię do siebie. Uczestniczka zdecydowała, że dołączy do teamu Grzegorza Hyżego.

The Voice of Poland - Dominika Kuręda

The Voice of Poland – Dominika Kuręda

 

współpracownik tvdzis.pl Interesuje się fotografią, filmami oraz telewizją. Jestem fanem House of Cards, Strangers Things, ER, Boston Legal i Modern Family.

Kliknij, aby skomentować

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Seriale

M jak miłość: ostatni odcinek sezonu!

Przed nami finał 19 sezonu „M jak Miłość”… Co wydarzy się w dwóch ostatnich odcinkach serialu?

Magdalena Pełek

Opublikowano

.

"M jak miłość" finał 19. sezonu (fot. MTL MaxFilm)
fot. MTL MaxFilm

Przed nami finał 19 sezonu „M jak Miłość”… Co wydarzy się w dwóch ostatnich odcinkach serialu?

 

Czy Asia odnajdzie szczęście?

Asia (Barbara Kurdej-Szatan) rozpocznie w końcu nowy rozdział życia, tym razem u boku Leszka (Sławek Uniatowski). Najpierw wybierze się z biznesmenem za miasto – na rom

antyczny spacer. Później spędzi w ramionach Krajewskiego namiętną noc… Ale czy nowy ukochany sprawi, że będzie naprawdę szczęśliwa?

Tymczasem Grabina zacznie się szykować na ślub Uli (Iga Krefft) i Bartka (Arkadiusz Smoleński)! Natalia (Marcjanna Lelek) zrobi siostrze niespodziankę i przyleci z Australii, choć wcześniej zapowiedziała, że zobaczą się dopiero za kilka miesięcy.
– Boże! Natka? To naprawdę ty?!
– Miałam przegapić twój ślub? No proszę cię… nigdy w życiu!

 

Mateusz Mostowiak weźmie ślub!?

Do domu wróci także Mateusz (Krystian Domagał)… i od razu wda się w ostrą bójkę! Nastolatek odwiedzi Lilkę (Monika Mielnicka) i będzie świadkiem kolejnej awantury, którą wywoła Banach (January Brunov). A gdy mężczyzna zaatakuje swoją żonę, Mostowiak stanie w jej obronie. I później na ślub siostry pójdzie z podbitym okiem…
Junior zaskoczy też bliskich, bo postanowi zostać w Grabinie na dłużej – nawet wbrew woli Marka. I tuż po przyjeździe do domu poprosi o pomoc Barbarę (Teresa Lipowska).
– Chcę zostać… i tu, w Polsce zrobić maturę.
– Ale rodzice… jeszcze nic o tym nie wiedzą?
– Dziś im powiem! Babciu, pomożesz? Tylko ty możesz przekonać ojca… Wiesz, jaki tato jest…
Po kolejnej rozmowie z wnukiem, seniorka będzie bliska zawału. Bo chłopak wyzna w końcu, że… poprosił Lilkę o rękę!
– Wiem, babciu, że ty jedna mnie zrozumiesz… I że możemy na ciebie liczyć… Jak tylko skończę osiemnaście lat… żenię się z Lilką!
– Że co?…
– Chcemy wziąć ślub. To w naszym przypadku przemyślana i racjonalna decyzja!

Skalski ponownie atakuje!

W ostatnim odcinku – numer 1451 – nie wszystkich czeka jednak happy end…
Bo w Warszawie tego dnia odbędzie się pogrzeb wuja Artura. Skalski (Tomasz Ciachorowski) dostanie w końcu przepustkę ze szpitala i na uroczystość przyjedzie w asyście policji.
A oprócz tego na cmentarzu pojawi się… Kamil Gryc (Marcin Bosak)! Prawnik okaże się bliskim krewnym zmarłego i dłużnikiem całej rodziny. I przyjedzie, by podziękować Skalskim za to, że uratowali mu życie – płacąc za jego operację.
– Nigdy nie zapomnę tego, co wujek dla mnie zrobił… Wujek i Artur. Tylko dlatego tu jestem…

Symulant na pogrzebie…

Kilka godzin później Marcin (Mikołaj Roznerski) odbierze za to telefon od Jakuba (Krzysztof Kwiatkowski)… z informacją, że Artur znów jest na wolności! A życie Izy (Adriana Kalska) na nowo zmieni się w koszmar.
– Boże, ale… jak to się stało? Jak Artur mógł im uciec?!
– Zaraz po pogrzebie, jeszcze na cmentarzu, zasymulował omdlenie. Potem wiesz, zamieszanie, karetka…
– Nie wierzę… Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę!

Zobacz serial legalnie, w TVP VOD

Czytaj dalej. Kliknij!

Seriale

Na dobre i na złe: ślub czy… porażka? FINAŁ SEZONU

Przed nami finał sezonu serialu “Na dobre i na złe”. Co wydarzy się w Leśnej Górze?

Dawid Propolis

Opublikowano

.

Na dobre i na złe odc. 745 (fot. Artrama)
fot. Artrama

Przed nami finał sezonu serialu “Na dobre i na złe”. Co wydarzy się w Leśnej Górze?

Profesor do ostatniej chwili będzie w pracy, a do tego zacznie kuleć – po kolejnym ataku bólu. I tuż przed uroczystością na nowo pokłóci się przez to z narzeczoną. Tak ostro, że młodą parę będą musieli rozdzielić w końcu świadkowie: Hania (Marta Żmuda Trzebiatowska) oraz Falkowicz (Michał Żebrowski). Doktor Sikorka sprytnie odwróci uwagę przyjaciółki:
– Masz fryzjera za pół godziny, zapomniałaś? Taksówka już czeka przed szpitalem!

Falkowicz odciągnie za to na bok Barta, choć kolega spróbuje stawiać opór.
– O co chodzi? Proszę mnie puścić!
– Zabezpieczam pana ślub swoimi pokładami entuzjazmu! Trochę zaufania do swojego świadka…
A chwilę później Bart trafi przed małe „sympozjum”…

 

Ślub zagrożony?

By postawić diagnozę, Falkowicz, Hania i Konica (Rafał Koszucki) zasypią chorego pytaniami.
– Typową przyczyną bólu nogi jest schorzenie kręgosłupa…
– Wykluczyłem to!
– Prostata?
W finale doktor Konica postanowi za to kolegę porządnie przebadać.
– Spodnie w dół, doktorze… Chyba, że chce pan syczeć z bólu całe wesele?
Na tym jednak problemy pana młodego się nie skończą…

Godzinę później Bart wciąż będzie w pracy – tym razem diagnozując nową pacjentkę z guzem mózgu.
– Więc tak: ma pani w głowie dwa nerwiakowłókniaki… Proszę się tak nie bać, to się bardzo dobrze operuje!
Tymczasem Julka – tuż przed ślubem – wpadnie w panikę…
– Utknął w szpitalu… Wiedziałam! Kiedyś pojechaliśmy na weekend nad morze. Zadzwonili, że pacjent potrzebuje pilnie operacji… Artur zostawił nas i zawrócił. Z nim zawsze tak jest!(…) Nigdy nie umie wyjść z pracy, zawsze ktoś potrzebuje jego pomocy… Cały kościół gości… Wystawi mnie!…
Zdenerwowana, panna młoda stanie w końcu samotnie przed ołtarzem – gotowa uroczystość odwołać.
– Na pewno państwo zauważyli, że godzina ślubu minęła, a pan młody jak dotąd nie dotarł… Z przykrością przyznaję, że nie jestem w stanie przewidzieć, czy w ogóle dotrze! Jak go znam, zapomniał jaki jest dzień, godzina, że bierze dziś ślub…

 

Czy Marcin zniszczy ślub Julki?

Po chwili, uśmiechając się na myśl o ukochanym, doktor Burska rzuci jednak:
– Życie z Arturem Bartem oznacza, że nie będzie normalnych weekendów, urlopu, świąt… bo zawsze zdarzy się wezwanie do pacjenta i on zawsze powie: „tak”. Jestem dziewczyną lekarza. I jestem pewna, że cokolwiek go zatrzymało, było ważne… Nie każe nam czekać z błahych powodów. Proszę państwa o jeszcze chwilę cierpliwości! Ja też czekam na mojego męża…
Sekundę później… do kościoła wpadnie w końcu pan młody! Spóźniony, ale za to pełen zapału. I od razu chwyci narzeczoną w ramiona…
– Jestem! Mówię na wszystko „tak”! Chcę ją wziąć za żonę! Już jestem!
– „Miłość wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma… Miłość nigdy nie ustaje”
Czy te słowa przyniosą nowożeńcom szczęście?

I co wydarzy się, gdy na ślub Julki i Barta dotrze w końcu… Marcin (Filip Bobek)?

 

Zobacz serial w TVP VOD!

Czytaj dalej. Kliknij!

Seriale

Na dobre i na złe: Czy Jose zastąpi Adama u boku Wiki?

Już dziś wieczorem do Leśnej Góry przyjedzie z Hiszpanii doktor Jose Rodiquez Perez (w tej roli Marcin Krajewski).

Dawid Propolis

Opublikowano

.

Na dobre i na złe odcinek 744 fot. Artama
fot. Artrama

Już dziś wieczorem do Leśnej Góry przyjedzie z Hiszpanii doktor Jose Rodiquez Perez (w tej roli Marcin Krajewski).

Doktor Jose to przyjaciel Wiktorii (Katarzyna Dąbrowska), który na prośbę lekarki zgodził się zoperować Jędrka (Iwo Wiciński).

“Na dobre i na złe: czas na zmiany

Zobacz Na dobre i na złe online

Czytaj dalej. Kliknij!

Popularne