w

Justyna Steczkowska o pierwszej zawodowej porażce. Wideo.

The Voice of Poland film promocyjny promos trenerzyJustyna Steczkowska The Voice of Poland edycja 12 sezon 12 edycja dwunasta promos film promocyjny trenerzy Justyna Steczkowska

Przeżyłam szok – wspomniała na planie „The Voice of Poland” Justyna Steczkowska, której początki kariery nie należały do najłatwiejszych. 

Debiut

W talent show TVP2 uczestnicy walczą o spełnienie muzycznych marzeń. Niestety, nie każdy sceniczny występ zachwyca Justynę Steczkowską, Sylwię Grzeszczak, Marka Piekarczyka oraz Tomsona i Barona. W związku z tym wielu aspirujących wokalistów i wokalistek musi przełknąć gorycz porażki. Ta jest nieodzownym elementem na drodze do osiągnięcia celu, o czym na własnej skórze przekonała się Justyna Steczkowska. Podczas nagrań ostatnich Przesłuchań w Ciemno, które widzowie zobaczą już w najbliższą sobotę o 20:00 w TVP2, trenerka opowiedziała o przykrych doświadczeniach, które spotkały ją na początku kariery.

Poczucie niesprawiedliwości

Nie dostałam się do teatru w Gdyni, a byłam pewna, że się dostanę. Wydawało mi się, że zrobiłam wszystko bardzo dobrze. Przeżyłam szok! – wyznała trenerka na planie „The Voice of Poland”. 

Nie mogąc pogodzić się z decyzją komisji egzaminacyjnej, Justyna Steczkowska za wszelką cenę chciała poznać powód odrzucenia i przekonać, aby przyjęto ją do zespołu.

Przyszła bardzo miła pani. Pytam ją: – Czy może mi pani powiedzieć, dlaczego się nie dostałam, bo nie widzę powodów. Słyszałam innych uczestników, nikogo nie chcę obrazić, ale uważam, że mój głos się nadaje i może wiele rzeczy wyczarować – tłumaczyła egzaminatorce.  

Śpiewałaś za dobrze, a my przyjmujemy ludzi do nauki – usłyszała w odwecie. 

Słowa te niestety nie uspokoiły Justyny Steczkowskiej. 

Zatrudnijcie mnie chociaż, żebym mogła grać ogony w teatrze. Błagam was! – próbowała przekonać wokalistka. 

Pozytywne zaskoczenie

Z czasem się okazał, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.  

Gdybym dostała się wtedy, to byłaby to strata czasu w tamtym momencie mojego życia. Pewnie nie pojechałabym do Opola, nie wygrałabym „Szansy na Sukces”, nie spotkałabym Grzesia Ciechowskiego. Po 15 latach wróciłam do teatru w glorii i chwale grając główną rolę w „Śnie nocy letniej” Szekspira do muzyki Leszka Możdżera. I to naprawdę był mój triumf – zakończyła swoją opowieść Justyna Steczkowska, która podobnie jak pozostali trenerzy już w najbliższą sobotę o 20:00 w TVP2 ostatecznie skompletują swoje drużyny. 

Co myślisz?

Napisane przez Daniel Pietrzykowski

współpracownik tvdzis.pl
Interesuje się fotografią, filmami oraz telewizją.
Jestem fanem House of Cards, Strangers Things, ER, Boston Legal i Modern Family.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

GIPHY App Key not set. Please check settings

    Komisarz Mama: Maria chce wstąpić do zakonu!

    Pierwsza miłość: Ślub Marzeny i Franciszka! (wideo i zdjęcia)